piątek, 29 stycznia 2016

Attack on Titan - Anime

ATTACK ON TITAN

OPIS:
Potężne, wysokie mury, zbudowane przez samego Boga, za którymi jest jedyne bezpieczne miejsce dla ludzi. Mury bowiem chronią przed tytanami - nieśmiertelny wróg o kształtach człowieka,  mający kilka metrów. Pozbawione inteligencji gromadzą się pod murem wabione zapachem ludzkiego mięsa. Bestie nie zagrażały ludziom przez sto lat, lecz one nie muszą jeść by żyć. Żyją tylko po to, by rozkoszować się śmiercią człowieka.
W roku 845 ludzkość znajduję się na skraju wyginięcia. Mury zostały zniszcząne przez kilku metrowego, tajemniczego tytana.  Tytani wdarli się w bezpieczne tereny dla człowieka i zaczeli na nowo odradzać strach w sercach ludzi. Eren Jaeger  - główny bohater - po przysięga, że zabije wszystkich tytanów, po tym jak widział jak jego matka - Carla Jaeger - zostaję pożarta przez jednego z nich. Razem ze swoimi dwoma przyjaciółmi - Mikasą i Arminem - postanawiają stać się jednym ze zwiadowaców i ochronić ludzkość przed końcem.

RECENZJA:
Anime posiadające dwadzieścia pięć odcinków stało się jednym z najbardziej lubianych i oglądanych anim. Stworzone na podstawie mangi Hajimego Isayama, która posiada osiemnaście tomów, anime było reżyserowane przez Tetsurojego Araki i zadebiutowane 6 kwietnia 2013. Powstała również gra komputerowa Attack on Titan: Lost In The Cruel World. 
Chociaż anime jest shōnen jako ja, dziewczyna, nie miałam jakiś problemów z jej oglądaniem. Wręcz przeciwnie. Attack on Titan przykuł moją całą uwagę na kilka dni. Cała fabuła jest wciągająca i trudno się od niej uwolnić, więc jeśli macie jakieś ważne rzeczy do zrobienia, to lepiej weście się za oglądanie wtedy, kiedy macie dużo czasu wolnego.
Świat stworzony przez Isayama ma brutalne prawa. Chodzą po nim giganci, którzy żywią się jedynie ludzimi, i chociaż nie mają układu trawiennego to i tak ich pożerają. Człowiek nie ma zbytnio dużego wyboru jak ,,Walcz lub Giń". Są jeszcze również trzy mury: Maria, Rose i Sina, ale czy będą one na zawsze chronić ludzkość? Odpowiedz brzmi: nie. W końcu człowiek musi znów spotkać swego wroga, a będzie się z tym wiązać dużo poświęceń i rozlewów krwi.
Z każdą chwilą odkrywa się coraz więcej tajemnic i zostają pytania bez odpowiedzi. A jeśli coraz to bardziej rośnie ilość zagadek tym bardziej doszukujemy się odpowiedzi na nie wszystkie. I fakt. Można na nie które z nich doszukać się odpowiedzi między dialogami lub w wydarzeniach i skojarzyć je ze sobą.
Swój urok ma również walka jaką stosują żołnierze posługujący się sprzętem do trójwymiarowego manewru. Jest niemożliwe wykonanie go bez odpowiednej techniki balansowania sylwetką przy użyciu specjalnego pasa na całe ciało. Korzysta się również przy nim z dwóch butel gazu i dwóch lin zakończonymi hakami. Walczyć dzięki niemu można jedynie w lesie lub w terenie zabudowanym. Ludzie stworzyli ten sposób walki, ponieważ przy szybkiej regeneracji tytanów ich szanse z nim na wygraną szybko maleją. Plusem tego sprzętu jest to, że korzystający z niego może szybko poruszać się między tytanami i z większą łatwością zadać mu śmiertelny cios w jeden jedyny ich słaby punkt. Wiedza o tym miejscu daje ludziom szanse na pokonanie kilku metrowych potworów. Minusem trójwymiarowego manewru jest to, że nie każdy może z niego korzystać. Osoba, która posługuje się tym stylem walki musi wykazać się zwinnością, szybkością oraz bez równiwagi nie ma szans na poruszanie się dzięki niemu. Dzięki muzyce jaka towarzyszyła przy starciach z nieśmiertelnym wrogiem jeszcze bardziej się wczuwało w trwającą sytuacje.
Jeśli mowa już o muzyce, która nadawała cały nastrój podczas oglądania Attack on Titan wydaje mi,
że nie da się nie lubieć openingu stworzonego przez Linked Horizon - Guren no Yumiya. Dzięki 
niemu jeszcze z większą przyjemnością oglądałam następne odcinki. Dopóki nie nastał czas by obejrzeć czternasty odcinek, w którym opening się zmienił na Jiyu no Tsubasa, który został również stworzony przez Linked Horizon. Na początku podeszłam do niego negatywnie, ale po kilku następnych odcinkach stało się to, że zaczął mi się podobać, a nawet przyłapywałam się na tym, że podśpiewywałam sobie pod nosem kiedy leciał. I zdaje mi się, że jest wykonany po niemiecku. Co do endingów muszę przyznać, że należę do osób, które po rozpoczęciu jego przełanczają na dalsze odcinek, więc jakoś nie jestem zbytnio z nimi zapoznana.
Przejdźmy do kreski. Zwykle nie przykuwam jakiejś wielkiej uwagi do niej... No może troszeczkę. Miałam kiedyś taki okres, że jak kreska taka sobie to nie oglądam. Nie powinno się tak robić. Wróćmy więc do kreski w Attack on Titan. Postacie są dość grubą kreską zrobione, w nie których miejscach, co może rzucać się w oko, ale nie jest to zbytnio rażące czy jakoś odbiera urok animie. Widać, że osoby pracujące nad wyglądem całego animie starały się by jak najlepiej wykonać swoją pracę. Można pochwalić ich za wygląd budynków oraz lasów, gdzie widać dbano o szczegóły.
Bohaterowie wykazali się dużą odwagą i poświęceniem. Nie da się nie zauważyć, że większąść z nich dosyć szybko oddawało swoje życie. Nie tracili również nadziei. Niektórzy z nich wygłaszali dramatyczne przemowy, by w innych odbudować ducha walki, którego tracili na widok tytanów siejących strach. Takie momęty zapadają w pamięć i wywołują drżenie w sercu. Widać, że każdy bohater ma swoją nie powtarzalną osobowaść dzięki, której jest go szybko zapamiętać.
Najbardziej podobało mi się w tym anime, że napięcie z każdym odcinkiem coraz to bardziej rosło i zbudzało coraz to większą u mnie ciekawość.
Na zakończenie stwierdzić muszę, że anime jest dla każdego kto lubi akcje oraz fantastykę. Problem mogę mieć tylko ci co nie są zbytnio cierpliwi. W anime zostało jeszcze wiele nie rozwiązanych zagadek, lecz nie trzeba się martwić to nie koniec. W 2016 w kwietniu mają wyjść następne odcinki Attack on Titan. Czekam na nie z nie cierpliwością i mam nadzeję, że również okażą się interesujące i wciągające, a może nawet lepsze od tej serii. Oczywiście można przeczytać mangę, lecz na polski język jest jak narazie tylko kilka przetłumaczonych tomów.
                   
                                                                                                                          Andrzej
OCENA:
9,5/10 Andrzej
9,5/10 Bogdan




















3 komentarze: