piątek, 6 maja 2016

Rywalki - Książka

RYWALKI



RECENZJA:
Książka napisana przez Kiere Cass, opowiadająca o młodej dziewczynie imieniem - America, która żyje w kraju nazwanym Illèą. Jest w nim pewna zasada, a mianowicie podział na Jedynki, Dwójki, Trójki, Czwórki, Piątki, Szóstki, Siódemki i Ósemki. Nasza bohaterka jest Piątka. Nie raz odczuwała głód i ziomno związany z tym statusem, lecz nawet te nieprzyjemne rzeczy nie przeszkadzały jej w tym, by być z kimś kogo się kocha i by być szczęśliwą. Choć jak widać los miał dla niej inne plany. Wypełniając formularz, nie miała cienia wątpliwości, że jej kandydatura zostanie odrzuca. Ale jednak. Nie poszło tak jak po jej myśli. A ona została uczestniczką w eliminacjach, w których udział brało 35 dziewczyn, a wygraną była korona oraz małżeństwo z księciem. I jak można odrazu stwierdzić posiąść twe dwie rzeczy mogła tylko jedna z nich...
 Na początku niechętnie podchodziłam do tej opowieści. Jakoś nie insteresowały mnie książki, w których jest mieszanka Baśni i reality show, choć spotkałam się z wieloma opiniami na jej tamat. Ale w końcu ciekawość i nuda z braku zajęć zwyciężyły i sięgnęłam po tę lekturę. Na początek mogę stwierdzić, że bardzo spodobało mi się to w jakim stylu piszę autorka. Czasem opisując zwyczajnie rzeczy, zdarzenia można zanudzić czytelnika lub go zniechęcić jeśli było ich zbyt mało lub za dużo, albo jeśli nie były w ciekawy sposób przedstawione, ale Kiera Cass umiała je tak przedstawić, że ich prostota nabierała blasku. A opisy tych obietków nie były też długie, więc można było dalej miło się wciągać w tekst. Widać, że jej język jest też bogaty w słownictwo. Porównań w tej książce nie ma prawię żadnych, jak dobrze paniętam, więc w niej nie spotkasz homeryckich porównań, które cechują długimi porównaniami. Niewiem czy to plus czy minus, zależy jak komu się podoba. Lektura posiada z conajmniej 330 stron, co moim zdaniem nie jest dużo ponieważ jak już zagłębi się całkiem w tą oposiweść to nawet niezuważy się kiedy będzie się już przy ostatniej stronie. 
  Napewno fabuła nie jest oklepana, bo chyba nie ma dużo książek, w których mam rywalizacje 35 dziewcząt o to by zostać królową. Wręcz przeciwnie ja pierwszy raz spotkałam sie z taką książką. (A prawdę mówiąc to każda książka ma swoją własną fabule, niektóre mają lepszą, ciekawszą inne mniej interesującą lub przynudzającą).
   Co do głównej postaci, jak już na samym początku wspominałam bohaterką jest Amercia, która jak każda młoda dziewczyna ma swoje wzloty i upadki w miłości. A kiedy jeszcze na jej drodzę pojawią sie dwie takie miłości oczywiste jest, że będzie się popełniać błędy, które mogą kosztować wiele bólu i cierpienia, ale jak to się mówi ,,serce nie sługa". Amercia przekonuje się o tym nie raz. Dowiaduje się też, że jak od czegoś się ucieka to to zawsze cię dogoni i będziesz musiała w końcu temu stawić czoła. I nieważne jak to będzie trudne. Bohaterka jest też utalentowaną skrzypaczką, śpiewaczką, pianistką i tak ogólnie ma dar muzyczny i potrafi zagrać na wielu instrumentach. 
  Brzmi jak kolejna tandetna romantyczna opowieść? Trzeba się zastanowić nad tym pytaniem i usunąć z niego słowo ,,tandetna", a wychodzi nam wtedy takie zdanie pytające ,,Brzmi jak kolejna romantyczna opowieść?". I przyznać się muszę, że trochę trudno mi odpowiedzieć na własne zadane pytanie. Oczywiście jest to romantyczna opowieść, ale nie przesłodzona. Są w niej też problemi, które nie kręcą się w okół miłooooości, więc nie będziemy ciągle obrzucani troskami serca naszej bohaterki. Co więcej, jest to przecież książka o tematyce romantycznej, która mi się tak naprawdę spodobała! A to już jest duży plus. Może mam zawysokie mniemanie o sobie, ale sama dobrze wiem, że trudno jest trawić w mój gust literatury. I napisać muszę, że całą tę książkę zdążyłam przeczytać w ciągu dwudziestu czterech godzin. To coś musi świadczyć, albo mam już ten okres, że poszukuje jakiś stkliwych, romantycznych lektur, albo ta książka jest naprawdę godna uwagi, więc wszystkie gorliwe romantyczki i te trochę mniej zachęcam do przeczytania opowieści ,,Rywalki" jeśli jeszcze tego nie zrobiły ;>, w co trochę wątpię skoro ta książka znalazła się na pierwszym miejscu w ,,New York Timesa".

                                                                                                     Andrzej
OCENA:
7/10 Andrzej 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz